Oni raz zdobytej władzy nie oddadzą. Mówili to, ale nikt tego nie brał na poważnie. Naiwni idealiści wierzyli, że dialog z prawicą pisowską jest pożądany i możliwy. Tymczasem może i byłby pożądany, ale nie jest możliwy. Codziennie propaganda pisowska przypomina o tym w swoich mediach. Celem obecnej ekipy rządzącej jest utrzymanie władzy za wszelką cenę, aby mogła całkowicie upartyjnić państwo.
12.06.2017 | Frasyniuk, czyli co czeka antypisowską opozycję | Adam Szostkiewicz
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą propaganda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą propaganda. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 13 czerwca 2017
środa, 27 stycznia 2016
A największe zyski Kościół buduje poprzez edukację (propagandę) dzieci
Kluczowym momentem narodzin kultu były sceny usuwania krzyża z Krakowskiego Przedmieścia, gdy histeryzujące kobiety rzucały monetami w twarz księży. To wtedy Kościół z kultem smoleńskim przegrał, i stracił rząd dusz nad żelaznym elektoratem PiSu.
Czy go odzyska? Póki co nawet nie ma takiego zamiaru. Elektorat umrze, władza się rozpadnie, a nowe kościoły będą stały jak stoją. No chyba że Kościół straci przedszkolno-szkolną edukację. Ale ten reżim akurat ją przecież wzmocni.
Galopujący major | Pierwszy sukces | 20.01.2016
niedziela, 3 stycznia 2016
"Kłamstwa PRL nie miały nikogo do niczego przekonać. One służyły rządzącym do pokazania, kto decyduje o tym, co jest prawdą." Tak jak dziś.
Mówią do nas, mówią o nas, mówią nam. Dobrze przyswoili język PRLu. Pamiętają? Ćwiczyli nocami? Był im bliski? Pielęgnowali go w zakamarkach plebanii?
Choć minęło tyle lat, choć Polska jest Polska i jest prymuską, choć wygląda coraz lepiej i potrafi coraz więcej, mówią o niej, że jest w ruinie, że jest zniewolona, że trzeba ją wyzwolić, ukarać winnych, wprowadzić sprawiedliwość i prawo, ale takie nowe prawo, lepsze, przez nich, przez wybranych naprawione.
A my "zaraza" i "gorszy sort".
Na zdrowie im. Jeszcze będą pić nawarzone piwo. Smutne, że my przez nich też.
Choć minęło tyle lat, choć Polska jest Polska i jest prymuską, choć wygląda coraz lepiej i potrafi coraz więcej, mówią o niej, że jest w ruinie, że jest zniewolona, że trzeba ją wyzwolić, ukarać winnych, wprowadzić sprawiedliwość i prawo, ale takie nowe prawo, lepsze, przez nich, przez wybranych naprawione.
A my "zaraza" i "gorszy sort".
Na zdrowie im. Jeszcze będą pić nawarzone piwo. Smutne, że my przez nich też.
Psychologia społeczna uczy nas, że każdy człowiek chce mieć szacunek do samego siebie. Jeżeli więc mówi nieprawdę, to musi mieć argumenty -- choćby pozorne -- które tę nieprawdę uzasadniają. Stąd wciąż te same kłamstwa powtarzane jak mantry, stąd podział narodu na „lud pracujący miast i wsi” oraz „wrogów ludu”.
Mowa do ludu czyli kłamstwa PRL | Andrzej Blikle
Subskrybuj:
Posty (Atom)