Adam Szostkiewicz w artykule "PiS szykuje się na Trumpa" [12.07.2016] stwierdza:
"Ale wyborcy pisowskiemu odzywki ministrów Waszczykowskiego czy Macierewicza i krzyki pani Szydło w Parlamencie Europejskim się podobają i to się liczy dla PiS. To na ich podstawie wyrabia sobie zdanie o naszej pozycji w świecie i odbiorze polityki zagranicznej obecnego rządu.
Konsument treści przekazywanych przez radio i telewizję cenzurowaną przez propisowskich rządców usłyszą, że Obama nie ma żadnych uwag w sprawie polskiej demokracji. I na tym odbiorca pisowskich mediów poprzestanie."
W tym stwierdzeniu jest ukryty przekaz. Negatywna ocena odbiorcy, wyborcy PiS. A to nieprawda. Taki jest przeciętny odbiorca.