Pokazywanie postów oznaczonych etykietą partia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą partia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lutego 2016

Tożsamość KODu

KOD jest polityczny w tym sensie, że cele do których dąży realizować się mogą wyłącznie w przestrzeni politycznej. Jest jednocześnie apartyjny – nie jest partią, nie wspiera żadnej partii i KAŻDEJ powinien patrzeć na ręce. Takie uporządkowanie znaczeń ma sens, bo jasno określa tożsamość KOD-u.
Prof. Aleksander Labuda: O rzekomej apolityczności KOD-u | DeKODer Wrocław | 1.02.2016 | Jarzecki: komentarz

środa, 10 lutego 2016

Przekonujemy wszystkich w Europie, że jesteśmy wciąż krajem, który nie potrafi – jak Rosja – pożegnać się z dziewiętnastowiecznym nacjonalizmem, dlatego nie stać go na cesję części swej suwerenności na rzecz organizmu ponadnarodowego, zapewniającego nam bezpieczeństwo i rozwój.

jak to najczęściej w naszej historii bywało, ci, którzy najwięcej mówią o patriotyzmie, uprawiają politykę wobec państwa szkodliwą. Wolimy sobie tego nie uświadamiać, ale wbrew łatce rusofobów jedną z najstarszych polskich tradycji jest obecność partii rosyjskiej w Polsce. Od początku przewagi rosyjskiej w regionie notuje się obecność wpływów politycznych albo wprost inspirowanych przez Moskwę, albo faktycznie jej sprzyjających. To, czy siła polityczna rozbija własny kraj, umawiając się na to z Rosją, czy robi to za darmo z zaprzaństwa i głupoty, ma dla skutków niewielkie znaczenie. A z podważania przez Jarosława Kaczyńskiego relacji z Brukselą i osłabiania państwa przez odchodzenie od demokracji liberalnej najwięcej korzyści ma Władimir Putin.
SIERAKOWSKI: NU, KACZYŃSKI, MAŁADIEC! | Kaczyński jest pionkiem w grze, która może skończyć się nową żelazną kurtyną dzielącą Europę na Zachód i satelitów Rosji.| Krytyka Polityczna, Dziennik Opinii nr 35/2016 (1185)| 4.02.2106 | Tekst ukazał się w tygodniku „Polityka”.

wtorek, 9 lutego 2016

Dziel i rządź

Mnie, prawdę mówiąc, znacznie bardziej martwi teraz co innego: skuteczny podział narodu. Spory na temat tego, co dzieje się w kraju, zeszły na poziom rodzinnych stołów. Ludzie z dnia na dzień zrywają znajomości. Obawiam się, że tego nie da się odkręcić.

A partii rządzącej jest to w smak. Teraz skoncentrują się na wynikach sondaży i będą tylko pilnować, by poparcie było odpowiednio wysokie. Uruchomią w tym celu swoją propagandę. I dalej będą dzielić ludzi. Stworzono rząd ideologiczny, który działa w przekonaniu, że wszystko, co robi, jest dobre, a wszystko, co robili poprzednicy, jest złe. Do tej pory nie zaproponowano nic, co uczyniłoby codzienność Polaków nieco spokojniejszą.


niedziela, 7 lutego 2016

PiS jest dziś rosyjską partią w Polsce.

Od dawna Rosja inwestuje ogromne środki na rozbicie Europy, wiedząc, że pojedynczo z każdym z jej członków stoi w nieporównanie lepszej sytuacji. Z pomocą przychodzi jej dziś Polska Kaczyńskiego. Dlatego politolog Stanisław Smagin składa Polakom „skromne podziękowania” za to, że stare hasło „Rzeczpospolita nierządem stoi” odnowili jako „Europa nierządem stoi”. I podsumowuje: „pod względem strategicznym, a nawet historiozoficznym, dzisiejszy warszawski gabinet jest dla nas bardziej do przyjęcia”. Niczego takiego o rządzie Tuska oskarżanego o ściskanie się z Putinem ani o „prezydenturze Komoruskiego” nie czytaliśmy w rosyjskiej prasie.

SIERAKOWSKI: NU, KACZYŃSKI, MAŁADIEC! | Kaczyński jest pionkiem w grze, która może skończyć się nową żelazną kurtyną dzielącą Europę na Zachód i satelitów Rosji.| Krytyka Polityczna | 4.02.2106

niedziela, 24 stycznia 2016

Na początek wystarczy choćby uśmiech, miły gest. Wierzę w nas, wierzę, że możemy się uczyć, dojrzewać, brać udział i pomagać sobie nawzajem.

Trójpodział władzy to nie są puste słowa. Konstytucja nie jest wyszukanym, obco brzmiącym wyrazem. To są mechanizmy, dzięki którym każdy – pragnę to podkreślić: KAŻDY – mieszkaniec naszego kraju może być bezpieczny, spokojny, może ufać, że władza, obojętnie jakiej partii, nie zdemoluje i nie zniszczy podstaw państwa. Wyborca PiS również.
[...]
Czytam komentarze zwolenników obecnej ekipy rządzącej i widzę nienawiść i obrzucanie błotem. Obrzydliwy język nienawiści. Kto nie z nami ten przeciw nam. Każdy, kto ma inne zdanie jest zrównywany z ziemią i rozjeżdżany walcem, w dodatku z pozycji moralnej wyższości. Oburzam się, bo żadne zwycięstwo w wyborach nie daje do tego prawa. Patrzę na niszczenie z trudem budowanego porozumienia polsko-niemieckiego, widzę Panią Premier i jej radość w Parlamencie Europejskim, że przyklaskują jej nacjonalistyczne i antyeuropejskie partie. Czuję wstyd i zażenowanie.
Magdalena Kijowska: Mam marzenie | Studio Opinii | 23.01.2016

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Wciąż zatem MY i ONI. Tylko gdzie i jak ma w tym wszystkim odnaleźć się człowiek, który nie należy do żadnego z obu bractw?

Premier Szydło: demokrację mamy we krwi | Rafał Kotomski | blog
WYBRANE KOMENTARZE
nn do ~grzegorz:
Żyję na tym świecie kilkadziesiąt lat. Z dzieciństwa pozostały mi wspomnienia przemówień Gomułki - Gierek już trochę hamował.
Słuchając i czytając wypowiedzi "wybrańców narodu" ma wrażenie deja vu - cofnięcia sie w czasie. To są te same słowa, te same zwroty, ta sama retoryka.
Wtedy - jeszcze jako dziecko - słuchając pierwszego sekretarza - czułam w sobie opór przed przyjęciem takiej retoryki za swoją. Dziś mam to samo. Gdzieś wzbiera we mnie wewnętrzny opór i bunt przeciwko takiej hipokryzji, jaka PIS prezentuje.
Hasła z tamtych lat też stają się aktualne: np. "Naród z partią - partia z narodem".
A w ogóle samo słowo "partia" - jakakolwiek by nie była - budzi we mnie odruch wymiotny.