Adam Szostkiewicz pisze:
„Dla Waszyngtonu wojskowy zamach stanu w Turcji to jednak wielkie wyzwanie. Ekipa Erdoğana była wybrana demokratycznie, Ameryka nie może oficjalnie poprzeć sił, które dokonały antydemokratycznego zamachu, nawet jeśli deklarują one, że czynią to w obronie demokracji i praw człowieka w Turcji.”
Czy to znaczy, że kiedy władze wybrano demokratycznie, opozycja ma związane ręce? Ma związane ręce nawet wtedy kiedy ten demokratycznie wybrany rząd niszczy demokrację?
Czyli tak naprawdę liczy się prawo do rządzenia, a nie demokracja rozumiana jako obowiązek przestrzegania reguł zgodnie, z którymi ktoś zdobył władzę.
Ważniejsze jest prawo do sprawowania władzy niż obowiązek przestrzegania prawa, dzięki któremu ktoś zdobył władzę.