Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czesław Kiszczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czesław Kiszczak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 marca 2016

Tego nie wolno!

W takiej chwili, Panie Generale, dla uczciwego człowieka problemem naczelnym nie jest, by wiedzieć, jaką cenę przyjdzie mu zapłacić, lecz wiedzieć, czy białe jest białym, a czarne - czarnym.

Aby to wiedzieć, trzeba chronić sumienie. Trawestując jednego z wielkich pisarzy naszego kontynentu, powiem tak: trzeba przede wszystkim, aby dowiedział się Pan, Panie Generale, co to jest sumienie ludzkie. Są dwie rzeczy na tym świecie - niechaj usłyszy Pan tę nowinę - z których jedna nazywa się Zło, druga Dobro. A oto objawienie dla Pana: kłamać i lżyć nie jest dobrze, dopuszczać się zdrady jest źle, więzić i mordować jest jeszcze gorzej. To nic, że to jest użyteczne. Tego nie wolno...
Michnik do Kiszczaka: Trzeba być durniem... | dziennik.pl | szafa Kiszczaka | 24.03.2016

poniedziałek, 14 marca 2016

Olga Krzyżanowska: Zostawmy ubeckie papiery w spokoju!

Olga Krzyżanowska, była lekarka ze Stoczni Gdańskiej, i była posłanka Unii Wolności. - To, co się teraz dzieje, jest dramatyczne! - mówiła. - Rząd PiS opluwa własny kraj! Trudno to znieść! Zawsze politycy się kłócili, ale to, co robią z panem Wałęsą jest straszne. Ja nie wierzę w ubeckie papiery. Nie będę się tym zajmować, który ubek co napisał i co powiedział. Ja jestem z tych lat, gdzie papiery ubeckie kosztowały życie wielu niewinnych ludzi. Zostawmy ubeckie papiery w spokoju!

... oni się do tej Solidarności, do kierowania tym ruchem, nie przykręcą żadnym śrubokrętem, żadnym kluczem francuskim

Bogdan Lis, gdański działacz Wolnych Związków Zawodowych, później Solidarności, sygnatariusz Porozumień Sierpniowych, był więziony przez władze komunistyczne w 1971, 1984 i 1985 roku. W czasie spotkania w Gdańsku wspominał: - Ludzie zaufali Lechowi Wałęsie, ryzykowali dla niego w różny sposób. Wśród tamtych liderów nie ma Jarosława Kaczyńskiego, nie ma Macierewicza, nie ma Błaszczaka; oni się do tej Solidarności, do kierowania tym ruchem, nie przykręcą żadnym śrubokrętem, żadnym kluczem francuskim.

niedziela, 13 marca 2016

Solidarność pisana przez KGB

Bogdan Lis: Trudno było wtedy być liderem, to wiązało się z odpowiedzialnością za ludzi. Ja tych wszystkich osób, które chcą teraz zmieniać historię, tam nie widziałem. Antoni Macierewicz w 1983 roku chciał się ze mną spotkać, miał coś ważnego do powiedzenia. Wyszedł na przepustkę z obozu dla internowanych. Zwrócił się o spotkanie i ja się z nim spotkałem, a to zawsze jest problem, gdy się z podziemiu spotykasz z kimś, kto nie jest w strukturach podziemia, bo trzeba się odpowiednio ubezpieczyć. Szybko uciekłem z tego spotkania, bo uznałem go za agenta KGB. On namawiał mnie do tego, żebym się ujawnił, mówił, że “Solidarność kaputt, że to koniec z Solidarnością” - i mówię to z ręką na sercu - “że tak naprawdę jedynym ratunkiem jest, żebyśmy tak autentycznie, naprawdę pokochali ZSRR, bo tylko, jak oni nam uwierzą, że my ich kochamy, to dadzą nam więcej wolności”. Taki człowiek! On ma być dziś liderem tamtej Solidarności?!


sobota, 12 marca 2016

1980

W 1980 roku wiedzieliśmy już, że musi być przywództwo, jasne, klarowne, niekwestionowane; że nie wolno wyprowadzać ludzi na ulice, bo to grozi rozruchami, śmiercią, więc trzeba się zamknąć w zakładach pracy i siedzieć; i że trzeba mieć przygotowane żądania.

piątek, 11 marca 2016

Bogdan Lis: ... bez Wałęsy wszystko by się posypało!

Czy Wałęsa mówił wam coś kiedykolwiek o tym, że dał się złamać?
Nie! Były różne sygnały od różnych osób w związku, ale te osoby, mimo krytycznego stosunku do niego, dalej chętnie z nim współpracowały. Trudno było brać poważnie te zarzuty, bo wiedzieliśmy, że to bezpieka próbowała nas “rozrobić”, wewnętrznie skłócić, podzielić, więc myśmy traktowali tego typu informacje, jako element próby skłócenia nas. I dobrze, bo bez Wałęsy wszystko by się posypało!

czwartek, 10 marca 2016

Kryptonimem "Truteń"

"Jak katolik księdzu na spowiedzi"- tak Mieczysław Janosz, szpieg wywiadu PRL, opowiadał szefowi MSW gen. Czesławowi Kiszczakowi o planach zabicia Adama Michnika. [...]
Stenogram rozmowy Janosza z Kiszczakiem jest publikowany po raz pierwszy w wydanej niedawno przez IPN książce "Afera "Żelazo" w dokumentach MSW i PZPR". Zawiera ona tajne materiały peerelowskiego MSW.
Wojciech Czuchnowski: Zabić Michnika, czyli nieznane szczegóły akcji o kryptonimie "Truteń" | wyborcza.pl | 11.03.2014

MEMENTO > FILM https://www.facebook.com/1493538358/videos/10209082200040835/?fref=nf

piątek, 26 lutego 2016

Nikt chyba nie ma wątpliwości, że oglądamy grę Kiszczaka, z której korzysta Kaczyński.

Bogdan Lis, były działacz Solidarności, uważa, że ujawnienie dokumentów dotyczących TW "Bolka" to nie przypadek. Jego zdaniem, to pośmiertna zemsta Czesława Kiszczaka na dawnej opozycji, której nienawidził.
Dawny działacz Solidarności: Kiszczak zemścił się zza grobu na związku | Dziennik.pl | 18.02.2016

Tanie dranie ze „służb wiecznie żywych” posłużyli się stetryczałą wdową i wywołali oczekiwany efekt słowotoku.

Komentarz: Cała ta absurdalna oprawa z Kiszczakową udającą idiotkę z karteczkami, handlem dokumentami w domu bezpośrednio z szefem IPN-u wsazuje, że jest to klasyczna ubecka prowokacja i ustawka ubeckich agentów, którzy tworzą dzisiejszy PiS. Mają teraz radochę, że mogą już bez stwarzania pozorów pobawić się jak za starych czasów.
snakeinweb | 19 lutego o godz. 0:55 | | do tekstu: Komu potrzebny jest „Bolek” | Daniel Passent | 18.02.2016

czwartek, 25 lutego 2016

,,, dziś jestem świadkiem linczu i nie wiem, jak zaprotestować, bo to czyste okrucieństwo.

Komentarz: Pozostaje pytanie, komu zależało na tym, żeby zrobić taki prezent Kaczyńskiemu. Bo że starsza pani ma demencję albo się pomyliła, nikt mnie nie przekona. Zrobiła to albo na życzenie męża, albo jego kolegów z dawnych służb. Czyżby stara esbecja aż tak lubiła PiS?
remm | 18 lutego o godz. 23:03 | do tekstu: Komu potrzebny jest „Bolek” | Daniel Passent | 18.02.2016

niedziela, 21 lutego 2016

takie Bolki są popularne, bo pozwalają za zabijanie czasu byle bełkotem w mediach i odwalać godziny płatnej nędznej chałtury.

Komentarz: Być może to kwestia pokoleniowa, ale wśród osób, które znam, Bolek potrzebny jest jedynie mojej mamie – służy jej do podtrzymywania w sobie namiętnej nienawiści do niejakiego Kaczyńskiego Jarosława 😉 Reszta uważa, że Wałesa był tragicznym prezydentem i niespecjalnie interesuje się jego prehistorią, pozostawiając ją historykom. Co osobiście gorąco popieram, ponieważ to czy, na ile, dlaczego oraz do kiedy współpracował z bezpieką nijak ma się do problemów współczesnej Polski.
maleńkie_sioło | 18 lutego o godz. 23:21| do tekstu: Komu potrzebny jest „Bolek” | Daniel Passent | 18.02.2016