Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etyka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 października 2017

Nie chcę krakać, ale słowa są ważne

"Słowa są ważne. Relatywizm językowy kształtuje nasz pogląd na świat i to, jak odbieramy otaczające nas zjawiska. (...) Dehumanizacja przeciwnika pozwala nam krzywdzić go bez wyrzutów sumienia. (...)
Nie chcę krakać, ale ludobójstwo w Rwandzie też nie byłoby prawdopodobnie możliwe bez lingwistyki, metafory i zmiany języka. Twój sąsiad nie zawsze jest skłonny odrąbać maczetą głowę twojej żonie. Ale zdeptać karalucha? (...) Przez cztery lata przed ludobójstwem, w mediach nie nazywano Tutsich inaczej niż „karaluchy”.
(...) Cztery lata! Tyle było potrzebne, by namówić obywateli, by w końcu zdeptali ten milion karaluchów. By zmasakrowali milion ciał ojców, żon, córek, synów.

Nie chcę krakać, ale słowa są ważne.
Język jest ważny.
(...)
Z tych czterech lat potrzebnych w Rwandzie do zabicia miliona ludzi, w Polsce mija właśnie rok drugi."
„Kto to rucha”, czyli autorytet TVP i wojna domowa, 5.10.17 www.nienawisc.pl

sobota, 7 stycznia 2017

Transakcje własne, równi i równiejsi i etyka

"Wyobraźmy sobie teraz, że Kijowski postanawia napisać biografię i załącza do nich na płytce filmiki ze swoimi przemówieniami. I prawo do puszczania tych filmików kupuje KOD od jego wydawcy za 160 000 PLN. Ten sam KOD, w którego władzach zasiada Kijowski. Kijowskiego KOD kupuje od wydawcy Kijowskiego prawa do emitowania filmików z Kijowskim. Powiecie, bez jaj, nawet on nie byłby taki bezczelny. Tymczasem dokładnie taką umowę zawarła partia Kaczyńskiego, umowę z wydawcą na prawo do 200 emisji 25-minutowego filmu „Lider” dołączonego do biografii, napisanej przez Jarosława Kaczyński dla tegoż wydawnictwa. Kaczyńskiego PIS kupuje od wydawcy Kaczyńskiego prawa do emitowania filmików z Kaczyńskim. Rzecz jasna ten sam wydawca płaci Kaczyńskiemu za biografię, przypadkowo dokładnie takie same 160 000. Ile to byłoby strzałek w Dzienniku Telewizyjnym?"
The art of self-dealing | Galopujący major | 7.01.2017

wtorek, 8 marca 2016

Etyka dziennikarska

... niech każdy z Was zada sobie proste pytania: Jaką nieuczciwość jestem jeszcze skłonny wykonać za pieniądze, jak daleko jestem gotów zbrukać swoje nazwisko dla kasy? Pracę można zmienić – nazwisko znacznie trudniej. Za cztery lata ani nawet za osiem lat świat się nie skończy i trzeba będzie żyć dalej. Jesteście pewni, że będziecie w stanie? Gdyby wszyscy Wasi poprzednicy 35 lat temu robili to co Wy dzisiaj, to w dalszym ciągu żylibyśmy w głębokim PRL-u z rosyjskimi bazami wojskowymi, cenzurą państwową i wszechobecną służbą bezpieczeństwa.

No chyba, że o taką Polskę Wam chodzi?

Janusz Muzyczyszyn: List otwarty do dziennikarzy mediów publicznych  | KOD | 3.03.2016 | naTemat.pl