poniedziałek, 14 marca 2016

Olga Krzyżanowska: Zostawmy ubeckie papiery w spokoju!

Olga Krzyżanowska, była lekarka ze Stoczni Gdańskiej, i była posłanka Unii Wolności. - To, co się teraz dzieje, jest dramatyczne! - mówiła. - Rząd PiS opluwa własny kraj! Trudno to znieść! Zawsze politycy się kłócili, ale to, co robią z panem Wałęsą jest straszne. Ja nie wierzę w ubeckie papiery. Nie będę się tym zajmować, który ubek co napisał i co powiedział. Ja jestem z tych lat, gdzie papiery ubeckie kosztowały życie wielu niewinnych ludzi. Zostawmy ubeckie papiery w spokoju!

... oni się do tej Solidarności, do kierowania tym ruchem, nie przykręcą żadnym śrubokrętem, żadnym kluczem francuskim

Bogdan Lis, gdański działacz Wolnych Związków Zawodowych, później Solidarności, sygnatariusz Porozumień Sierpniowych, był więziony przez władze komunistyczne w 1971, 1984 i 1985 roku. W czasie spotkania w Gdańsku wspominał: - Ludzie zaufali Lechowi Wałęsie, ryzykowali dla niego w różny sposób. Wśród tamtych liderów nie ma Jarosława Kaczyńskiego, nie ma Macierewicza, nie ma Błaszczaka; oni się do tej Solidarności, do kierowania tym ruchem, nie przykręcą żadnym śrubokrętem, żadnym kluczem francuskim.

niedziela, 13 marca 2016

Putina kruszenie fundamentów wolnej Polski

Wierzę w to, że Polska ma prawo do wolności i to prawo obroni, a to jest niesłychanie ważny fundament bezpieczeństwa w całej Europie. Niech państwo zwrócą uwagę – nieprzypadkowo Putin nie patrzy na kolory ideologiczne. Kogo on popiera we Francji? Front National, faszyzującą, skrajnie prawicową formację nacjonalistyczną. Kogo on popiera w Hiszpanii? Podemos, skrajnie lewicową formację post-anarcho-komunistyczną. Kogo on popiera w Grecji? Kogo popiera w Budapeszcie? Popiera tych wszystkich, którzy chcą zniszczyć Unię Europejską, czyli to, co jest naszą wielką wspólną wartością.

Solidarność pisana przez KGB

Bogdan Lis: Trudno było wtedy być liderem, to wiązało się z odpowiedzialnością za ludzi. Ja tych wszystkich osób, które chcą teraz zmieniać historię, tam nie widziałem. Antoni Macierewicz w 1983 roku chciał się ze mną spotkać, miał coś ważnego do powiedzenia. Wyszedł na przepustkę z obozu dla internowanych. Zwrócił się o spotkanie i ja się z nim spotkałem, a to zawsze jest problem, gdy się z podziemiu spotykasz z kimś, kto nie jest w strukturach podziemia, bo trzeba się odpowiednio ubezpieczyć. Szybko uciekłem z tego spotkania, bo uznałem go za agenta KGB. On namawiał mnie do tego, żebym się ujawnił, mówił, że “Solidarność kaputt, że to koniec z Solidarnością” - i mówię to z ręką na sercu - “że tak naprawdę jedynym ratunkiem jest, żebyśmy tak autentycznie, naprawdę pokochali ZSRR, bo tylko, jak oni nam uwierzą, że my ich kochamy, to dadzą nam więcej wolności”. Taki człowiek! On ma być dziś liderem tamtej Solidarności?!


sobota, 12 marca 2016

Jazda na tygrysie

Nie pozwólmy sobie wmówić, że po 25 latach Polska jest w ruinie! Nie pozwólmy sobie narzucać absurdalnych, nonsensownych przekonań, nie żyjmy w kłamstwie i nie słuchajmy, gdy zniewolenie będą uzasadniać racjami religijnymi, tak jak to robi Radio Maryja. Nieszczęściem Rosji jest wsparcie dla autorytarnego reżimu udzielone przez Cerkiew rosyjską. Polsce grozi wyjątkowo nieciekawy czas sojuszu ołtarza z tronem, to będzie sojusz katolicyzmu radiomaryjnego z formacją PiS-u. I tak jak w Rosji coraz bardziej czujemy zapach rosyjskiego faszyzmu typu Putin-jugend, tak w Polsce mamy ruchy narodowe, o których wsparcie PiS zabiega. To jest jazda na tygrysie, ale na tygrysie jeździ się niebezpiecznie, bo tygrys może w końcu jeźdźca pożreć.

1980

W 1980 roku wiedzieliśmy już, że musi być przywództwo, jasne, klarowne, niekwestionowane; że nie wolno wyprowadzać ludzi na ulice, bo to grozi rozruchami, śmiercią, więc trzeba się zamknąć w zakładach pracy i siedzieć; i że trzeba mieć przygotowane żądania.

piątek, 11 marca 2016

Potencjał wolności

Zawsze wiedziałem, że w każdym człowieku jest potencjał wolności, i doskonale pamiętałem tezy, że Polacy nie dojrzeli do demokracji. I co się okazało – przez 25 lat wspaniale zdaliśmy egzamin z wolności, mamy prawo być z tego dumni i nie pozwólmy odebrać sobie prawa do tej dumy!

Bogdan Lis: ... bez Wałęsy wszystko by się posypało!

Czy Wałęsa mówił wam coś kiedykolwiek o tym, że dał się złamać?
Nie! Były różne sygnały od różnych osób w związku, ale te osoby, mimo krytycznego stosunku do niego, dalej chętnie z nim współpracowały. Trudno było brać poważnie te zarzuty, bo wiedzieliśmy, że to bezpieka próbowała nas “rozrobić”, wewnętrznie skłócić, podzielić, więc myśmy traktowali tego typu informacje, jako element próby skłócenia nas. I dobrze, bo bez Wałęsy wszystko by się posypało!

czwartek, 10 marca 2016

Prawda w Roku Miłosierdzia

Dochodzenie prawdy to ostatnio bardzo popularne zjawisko wśród przedstawicieli obozu rządzącego. Odczuwam niepokój, bo prawd wszelakich dochodzi się w sposób bezpardonowy i za wszelką cenę. Przesadny upór na naszych oczach przeradza się walkę, momentami zakrawa nawet o wojnę. W tle tej walki jawi społeczeństwo, którego prowokator zdarzeń nie zauważa. Straty są wpisane w scenariusz każdego konfliktu, tutaj pewnie też muszą być poniesione.
IWONA ŁAPIŃSKA: Prawda nas zniewoli | 01.03.2016 | naTemat.pl

Kryptonimem "Truteń"

"Jak katolik księdzu na spowiedzi"- tak Mieczysław Janosz, szpieg wywiadu PRL, opowiadał szefowi MSW gen. Czesławowi Kiszczakowi o planach zabicia Adama Michnika. [...]
Stenogram rozmowy Janosza z Kiszczakiem jest publikowany po raz pierwszy w wydanej niedawno przez IPN książce "Afera "Żelazo" w dokumentach MSW i PZPR". Zawiera ona tajne materiały peerelowskiego MSW.
Wojciech Czuchnowski: Zabić Michnika, czyli nieznane szczegóły akcji o kryptonimie "Truteń" | wyborcza.pl | 11.03.2014

MEMENTO > FILM https://www.facebook.com/1493538358/videos/10209082200040835/?fref=nf