poniedziałek, 8 lutego 2016

Mówi się, że ludzie mają takich władców, na jakich zasługują.

Janusz Kijowski: metoda, jaką zastosował pan Gowin, czyli grzebanie w życiorysach i opluwanie ludzi tylko dlatego, że się nam nie podobają, przypinanie im kłamliwych łatek, to metoda moczarowców, to metoda stalinowców i hitlerowców.
[...] Jeżeli pan Patryk Jaki z trybuny sejmowej obraża innego posła i rozpowszechnia kłamliwe informacje na jego temat, to mnie to mniej boli. Bo pan Jaki zawsze był głupkiem i zawsze mówił kompletne bzdury. Ale jeśli krakowski inteligent, były redaktor naczelny "Znaku", mieniący się uczniem księdza Tischnera, były minister sprawiedliwości, coś takiego mówi, to świat się wali i odechciewa się żyć. To jest po prostu hańba do entej potęgi!

System właśnie się domyka.

Ciągiem technologicznym PiS nazwano dziesięć lat temu system ściśle połączonych działań na linii władza polityczna–służby specjalne–prokuratura–media, który służył zwalczaniu politycznych wrogów tego ugrupowania, indywidualnie i zbiorowo. Instrukcję obsługi ciągu technologicznego znanego z czasów IV RP można prześledzić na przykładzie rozprawy z lekarzami, którzy zastrajkowali w 2006 r., w czasie kiedy do władzy po premierostwie Kazimierza Marcinkiewicza szykował się już Jarosław Kaczyński.

... gdy Unia zdecyduje się na ściślejszą integrację, Polska na pewno nie dostanie zaproszenia, ponieważ...

Gdy Unia zdecyduje się na kolejny skok integracyjny, obecna Polska znajdzie się poza nim i tak jak cały region może zostać rozebrana gospodarczo i politycznie. Czy Unia potrafi temu zapobiec, czy pozwoli na nowy podział w Europie i spuści za nami kurtynę? Unia testuje dziś polski rząd, a rząd Polski testuje Unię. Polska wygra na tym tylko wtedy, gdy Unia wygra z Kaczyńskim. Jeśli przegra, Władimir Putin powie: Nu, Kaczyński, maładiec!
SIERAKOWSKI: NU, KACZYŃSKI, MAŁADIEC! | Kaczyński jest pionkiem w grze, która może skończyć się nową żelazną kurtyną dzielącą Europę na Zachód i satelitów Rosji.| Krytyka Polityczna, Dziennik Opinii nr 35/2016 (1185)| 4.02.2106 | Tekst ukazał się w tygodniku „Polityka”.

niedziela, 7 lutego 2016

Nienawiść

Wszystkie gazety powtarzają to samo. Jeden motyw jest wiodący. Nienawiść. Skierowana precyzyjnie. Przede wszystkim w Żydów. Ale również w niedowiarków, sceptycznie nastawionych wobec nacjonalistyczno-faszystowskiej idei. W tym drugim przypadku nienawiść nasycona zostaje pogardą i sarkazmem. Dominuje publiczne poniżanie zarówno jednostek, jak idei. Celem jest wykluczenie, izolowanie od wpływu na bieg wydarzeń.
[...] Tak to wyglądało w Niemczech, tak wyglądało w Rosji, Tak rodziło się na Kubie i w Korei Płn. Podzielić społeczeństwo i znaleźć wroga. Reszta przyjdzie sama, choć z góry wiadomo, że na końcu tej drogi stoi widmo Stalingradu i gułagów. Jednakowe dla wszystkich.

Tak samo zaczyna to wyglądać u nas. Podział jest coraz głębszy. Gorzej z karmą. [...]
Ale oto pojawia się karma. Powstaje grupa ludzi, którzy sobie w życiu poradzili. Zakładają Komitet Obrony Demokracji. Wyszli na ulicę. Zamanifestowali swą niechęć. Jest przeciw komu skierować nienawiść. Co za ulga.

Czy stajemy się dla Kaczyńskiego tym, czym dla Hitlera byli Żydzi i liberałowie i elity intelektualne? Czy ... nie stajemy się pośrednio mimowolnym stymulatorem procesu przekształcania Polski z państwa demokratycznego w dyktaturę?
Co jest karmą dla dyktatora? | Janusz Kotarski | KOD | 6.02.2016

List otwarty do Jarosława Gowina

Jako członkowie społeczności akademickiej wyrażamy swój kategoryczny sprzeciw wobec wykorzystywania w debacie publicznej, a zwłaszcza politycznej, odniesień do pochodzenia rodzinnego osób biorących w niej udział - pisze do Jarosława Gowina czterystu naukowców.


PiS jest dziś rosyjską partią w Polsce.

Od dawna Rosja inwestuje ogromne środki na rozbicie Europy, wiedząc, że pojedynczo z każdym z jej członków stoi w nieporównanie lepszej sytuacji. Z pomocą przychodzi jej dziś Polska Kaczyńskiego. Dlatego politolog Stanisław Smagin składa Polakom „skromne podziękowania” za to, że stare hasło „Rzeczpospolita nierządem stoi” odnowili jako „Europa nierządem stoi”. I podsumowuje: „pod względem strategicznym, a nawet historiozoficznym, dzisiejszy warszawski gabinet jest dla nas bardziej do przyjęcia”. Niczego takiego o rządzie Tuska oskarżanego o ściskanie się z Putinem ani o „prezydenturze Komoruskiego” nie czytaliśmy w rosyjskiej prasie.

SIERAKOWSKI: NU, KACZYŃSKI, MAŁADIEC! | Kaczyński jest pionkiem w grze, która może skończyć się nową żelazną kurtyną dzielącą Europę na Zachód i satelitów Rosji.| Krytyka Polityczna | 4.02.2106

"kapitalizm trzeba trzymać za gardło, bo inaczej nas zeżre..."

Grzegorz Rzeczkowski rozmawia z Jackiem Rakowieckim

Jacek Rakowiecki: Podstawowym zagrożeniem okazało się to, że nikt nie zdawał sobie sprawy, co się stanie, gdy niezależnemu od nas kryzysowi ekonomicznemu zacznie towarzyszyć w całej krasie potężny, najistotniejszy w kapitalizmie czynnik, czyli komercjalizacja. Ta w przypadku mediów jakościowych oznacza przede wszystkim spłycenie i uproszczenie – żeby było atrakcyjniej, żeby nie zmuszać do myślenia, żeby było bardziej kolorowo i sensacyjnie. Pamiętam, jak już w drugiej połowie lat 90., gdy w ramach moich wędrówek po różnych redakcjach byłem też redaktorem naczelnym „Vivy”, która – upieram się – nie była wtedy wcale takim złym i mało ambitnym pismem, byłem zdumiony, że koledzy z tej prasy politycznej, opiniotwórczej w ogóle nie interesowali się tym, że w 1999 roku miażdżącą większość sprzedawanej w Polsce prasy stanowiła już tzw. kolorówka, a nie „Wyborcza” czy „Rzeczpospolita”. Nikt się w tych „poważnych” redakcjach nie interesował tym, co czyta 90 procent odbiorców, ten świat dla nich nie istniał, choć bez niego trudno było uzyskać pełny obraz polskich mediów, a co za tym idzie – również społeczeństwa. To też był element tego odcinania się od rzeczywistości, o którym wcześniej mówiłem.
RAKOWIECKI: NIE BYLIŚMY KŁAMCAMI, BYLIŚMY IDIOTAMI | Krytyka Polityczna | 5.02.2016

sobota, 6 lutego 2016

... jakie były najdonioślejsze polityczne dokonania przedstawicieli urodzonego po 1989 pokolenia? Takie

Jeśli bowiem spróbujemy spojrzeć na narodowców bez obrzydzenia i estetycznego sprzeciwu, jeśli wsłuchamy się w często powtarzane przez Winnickiego w programach telewizyjnych słowa o tym, że w Polsce dobrze wiedzie się tym, którzy uwłaszczyli się na Okrągłym Stole (w nieco bardziej elegancki sposób powtórzone przez Krzysztofa Szczerskiego, gdy ten mówił o tym, że maszerujący z KOD-em ubrani są w futra z norek), zobaczymy w nich sprzeciw wobec tego, co opisywałem wyżej, czyli wobec faktu, że pewna poczuwająca się do swojej inteligenckiej misji grupa, korzystając z masowych środków przekazu, nie pytając nikogo o zdanie (ergo, nie pozwalając na działanie tej demokracji, o której pisał Czerski), rozgraniczyła, co jest racjonalne, a co nie. Robert Winnicki i jego koledzy – słusznie – za takowych uważani nie są. Ale sposób, w jaki zostali poza granicą racjonalności umieszczeni – pogardliwy, pełen wyższości – zadziałał tylko na krótką metę.
Wojciech Engelking: Racjonalność i przekora | KulturaLiberalna.pl nr 369 | 2.02.2016

wspólne stanowisko byłych ministrów środowiska (Maciej Nowicki, Andrzej Kraszewski, Marcin Korolec, Maciej Grabowski) w stosunku do "Bilansu otwarcia w Ministerstwie Środowiska" z 19.11.2015 r.

Bilans otwarcia sygnowany przez min. Szyszkę jest jednostronny, nierzetelny i tendencyjny, wykonany jedynie dla celów walki politycznej. Jakże inny jest trzeci "Przegląd ekologiczny Polski" przeprowadzony przez ekspertów OECD w 2015 r. Zawiera on wiele rzeczowych ocen, traktując je wyłącznie merytorycznie. Znamienna jest konkluzja tego dokumentu, która brzmi: "Odkąd Polska przystąpiła do Unii Europejskiej poczyniono imponujący postęp w dziedzinie gospodarki i zarządzania środowiskiem. W oparciu o ten postęp Polska musi teraz zdecydować, jak dokonać przejścia ku gospodarce niskoemisyjnej i efektywnej pod względem zasobów". Ufamy, że ten właśnie przegląd wykonany przez OECD stanie się punktem wyjścia dla min. Szyszki w jego pracach dla ochrony środowiska w naszym kraju.

Bilans otwarcia resortu środowiska opublikowano wyłącznie w celu walki politycznej - byli ministrowie | Maciej Nowicki, Andrzej Kraszewski, Marcin Korolec, Maciej Grabowski - ministrowie środowiska z lat 2007-2015 | MŚ | Bilans | interia.pl | 4.02.2016

piątek, 5 lutego 2016

Panie Pośle, niech Pan nie mówi ich językiem. Panu nie uchodzi.

Panie Pośle, radzimy Panu dogłębnie zapoznać się z Konstytucją RP, w szczególności z jej rozdziałem VIII oraz poznać takie ustawy, jak prawo o ustroju sądów powszechnych czy ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa, włącznie z przeanalizowaniem, jakich zmian dokonali w nich politycy na przestrzeni ostatnich piętnastu lat. To obszerne ustawy, ale wiedza ta przyda się Panu, gdy będzie Pan chciał działać na rzecz zmian w polskich sądach.
List Otwarty do Posła Pawła Kukiza | Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia" | 3.02.2016