Stan Borys: "W PRL-u każdy kolorowy ptak miał problemy, dlatego chciał się wyzwolić. Kiedy zacząłem śpiewać, przeobrażałem się w różne postacie. Szukałem siebie i swojej drogi, za co mnie krytykowano. Żyliśmy w peerelowskim kraju rządzonym przez komunizm rosyjski, więc nie było mowy o szacunku dla jednostki wybijającej się z tłumu czy chcącej robić coś innego, zaistnieć w inny sposób niż każdy szaraczek w tym szeregu, w którym nas ustawiono na baczność. Komuna nie lubiła intelektualistów i indywidualistów. Mieliśmy być szeregowcami układu w specjalnie skrojonych dla nas ferszalunkach. Mózg był niepotrzebny, bo oni i tak pragnęli zawładnąć naszymi myślami."
Stan Borys: zatrzasnąłem w życiu wiele drzwi | Paweł Piotrowicz
piątek, 8 lipca 2016
czwartek, 7 lipca 2016
Demontujemy program antywirusowy, którym jest Trybunał Konstytucyjny.
Jesteśmy po różnych stronach barykady, ale jestem przekonana, że chodzi nam o to samo, tylko chcemy to osiągnąć w inny sposób. Nie wierzę, że chcesz państwa wyznaniowego, nie wierzę, że tęsknisz za dyktaturą, że popierasz faszyzm. Uważam, że sytuacja jest bardziej niż poważna. Kierunek obecnych przemian doprowadzi Polskę do katastrofy. Wszyscy przegramy. W imię prawa i sprawiedliwości pozwoliliśmy, pozawalamy żeby nas podzielono, daliśmy się ponieść nienawiści. Chcąc naprawić niesprawny system, demontujemy program antywirusowy, którym jest Trybunał Konstytucyjny. To się nie może skończyć dobrze. Świat pełen jest ludzi, którzy zechcą wykorzystać taką okazję, być może właśnie dlatego zmiany mają taki, a nie inny kierunek. Wierzę, że możemy wspólnie spróbować zatrzymać to szaleństwo, zanim będzie za późno. Zacznijmy rozmawiać. Dajmy Polsce jeszcze jedną szansę.
Poniżej ciekawy, smutny tekst:
PARLAMENT- WIDMO | Listy Goplany
Poniżej ciekawy, smutny tekst:
Sun Tzu: "Oto skąd wiem, kto wygra; wiem, kto przegra"
Jeśli ktoś dokonał rozważań przed bitwą, a potem wygrał, znać że rozważał długo. Jeśli ktoś dokonał rozważań przed bitwą a potem przegrał, znać, że rozważał krótko. Długie rozważania oznaczają wygraną, krótkie rozważania to przegrana. A do czego może doprowadzić brak rozważań w ogóle? Oto skąd wiem, kto wygra; wiem, kto przegra.
SUN TZU | Sztuka wojny
środa, 6 lipca 2016
Na czym polega spór o Trybunał Konstytucyjny?
"PiS uważa, że konflikt rozpętała koalicja PO-PSL. Ustępujące władze „na odchodne” wybrały 5 sędziów. PiS tego wyboru nie uznało i - po dojściu do władzy - wybrało 5 nowych sędziów, a także przegłosowało własną ustawę o TK. Prezydent zaprzysiągł sędziów wybranych głosami PiS, chociaż opozycja i część konstytucjonalistów uznała ich wybór za niezgodny z konstytucją.
Tymczasem TK za niekonstytucyjną uznał PiS-owską nowelizację ustawy o Trybunale. Rządzący jednak nie uznają tego wyroku i odmawiają jego publikacji, co wzbudziło protesty społeczne i ściągnęło na Polskę krytykę Unii Europejskiej."
Mówił, że orzeczenia TK nie muszą być wiążące. Teraz trafił do spółki z udziałami skarbu państwa? | gazeta.pl | 5.07.2016
wtorek, 5 lipca 2016
Kto i jaką ma przewagę?
III Obmyślanie forteli
s. 21
[...]
Najważniejszym zadaniem podczas prowadzenia wojny jest krzyżowanie planów bitewnych przeciwnika, nieco mniej ważne jest burzenie jego sojuszów, na trzecim miejscu dopiero jest pokonywanie go w walce, a obleganie miast jest najgorszym rozwiązaniem.
..
Kiedy mamy dziesięciokrotną przewagę liczebną, należy okrążyć wroga. Kiedy mamy pięciokrotną przewagę, należy go zaatakować. Kiedy nasza przewaga jest tylko dwukrotna, należy rozproszyć jego wojska. W przypadku gdy obie armie są sobie równe, należy sprawić, by wróg zaatakował pierwszy. Kiedy wróg ma przewagę, należy się wycofać. Jeśli zaś siły wroga są większe nie do porównania, należy go unikać. Słaba a uparta armia jest łatwym kąskiem dla silnego wroga. SUN TZU | Sztuka wojny
poniedziałek, 4 lipca 2016
Czynniki sprzyjające przemocy wobec grup mniejszościowych
„Nie sądzę, aby połowa naszego kraju była rasistowska. Jednak obawiam się, że rasiści myślą teraz, że połowa kraju zgadza się z nimi. Do tego dochodzi kwestia akceptacji rówieśniczej, która jest istotnym czynnikiem sprzyjającym przemocy wobec grup mniejszościowych.”
Brytyjska historyczka Victoria Stiles | Wojna XXI wieku – wojna między nacjonalistami a globalistami? | Natalia Wilk-Sobczak | 2016-06-29
niedziela, 3 lipca 2016
Poruszenie tego tematu to jak wrzucenie granatu do szamba. Biskupi wypuszczą z siebie jeszcze więcej smrodu, niż dotąd.
WB40: Żaden z poprzednich rządów krzywdy Kościołowi nie robił. Episkopat współrządzi państwem od 1989 roku. Na wyciskarkę też się zawsze coś znalazło. Co więcej, w tej sprawie cała tzw. opozycja nadal ma wodę w ustach. To jest dramat.
NARCIARZ2
2016-06-28
w tej sprawie cała tzw. opozycja nadal ma wodę w ustach.
Poruszenie tego tematu to jak wrzucenie granatu do szamba. Biskupi wypuszczą z siebie jeszcze więcej smrodu, niż dotąd. Tak naprawdę to jest ich jedyna umiejętność. Wzorując się na skunksie, opanowali ją do perfekcji. Jeśli Pan mieszka na kontynencie amerykańskim, to Pan powinien wiedzieć, ze skunksa trzeba obchodzić z daleka. Biskupów tez lepiej nie ruszać z tego samego powodu. Z tego absolutnie nie wynika, ze należy się do nich podwalać. Oni wydymają każdego, wiec lepiej trzymać się na odległość i pokazywać palcem, jak wydymują innych.To taka polska pornografia. Moze kiepska w stylu, ale musi wystarczyć.
To jest dramat.
To jest zdrowy rozsądek. Patrząc chłodno, ja się nie dziwię. Są takie rzeczy w życiu, których lepiej nie próbować. Na przykład, nie warto próbować odbijać żony sąsiadowi, który jest dwa razy większy i chodzi na siłownię. A już zwłaszcza wtedy, gdy żona jest szkaradna.
.
Dramatem jest brak pomysłu, co dalej. Z drugiej strony, jeśli nie wiadomo, co robić, to z braku innych pomysłów warto się zachowywać przyzwoicie. W dzisiejszych czasach to nie jest mało. Warto także uważnie obserwować sytuację i za bardzo się nie spieszyć. Sytuacja spieszy się za nas. Na przykład, Brexit. On będzie miał ciekawe konsekwencje dla Polski i dla prezesa. Warto te konsekwencje przemyśleć. Na przykład taka, ze zapewne wyschną unijne pieniądze. Unia jest w kłopotach, czas optymizmu się gwałtownie skończył, i to się zapewne odbije na pieniądzach. A przypomnijmy sobie, ze cały misterny plan prezesa jest oparty na rozdawaniu tego, czego prezes nie zarobił. Unijne pieniądze to spora cześć tego planu. To się najprawdopodobniej posypie. Prezes oczywiście zechce przerzucić winę na Unie i w Tuska (już to zrobił), ale to nie zmieni faktu, ze prezes obiecał dać i może nie mieć z czego. Wyborcy prezesa być może wierzą, ze uniwersalną odpowiedzią na kłopoty będzie „suwerenność” (czyli jakaś wersja Polxitu), ale to są majaczenia. Jeśli prezes spróbuje te majaczenia realizować, to wtedy gwałtownie skończy się całe unijne finansowanie, a także przecięte zostaną gospodarcze powiązania. Z obecnych poważnych kłopotów zrobi się katastrofa gospodarcza. Odpowiedzią prezesa może być stan wyjątkowy, terror, albo jakaś duża czystka w stalinowskim stylu dla odwrócenia uwagi. Ale to tylko jeszcze bardziej pognębi gospodarkę. W mojej ocenie jest to droga dość prawdopodobna dla psychopaty, i jest to droga prosto w przepaść.
.
Jest także inny ciekawy scenariusz. Powiedzmy, ze prezes zechce zrobić Polxit i ogłosi referendum. Zachodnia Polska, Slask, i poznańskie zapewne w większości zagłosują za Unia. Wschód zagłosuje za prezesem. Co się stanie następnego dnia? Szkoci pokazali drogę. (Dlatego jest bardzo ważne, co tak naprawdę zrobi Szkocja i Irlandia.) Zachodnie prowincje Polski ogłoszą secesję. Natychmiast się okaże, ze Slązacy to Niemcy, a poznaniacy to w ogóle nie wiadomo kto, i dlatego bij Zyda. I wtedy się zacznie na całego w stylu Ukrainy. Tydzień później mamy wojnę domową na cały gwizdek. Już bez żadnych żartów.
.
Czy prezes zechce do tego doprowadzić? Moim zdaniem tak, bo to jest psychopata i paranoik. Rozróba na całego to jest jego marzenie. Czy mu się uda do tego doprowadzić? To bardzo zależy od opozycji. Zależy od tego, co opozycja robi, co myśli, i czy w ogóle myśli. I tutaj jest niestety pewien kłopot. Niewiele jest dowodów na myślenie po stronie opozycji.
[komentarze] Jacek Parol: Szczęśliwi szczęściem Kościoła | studioopinii.pl | 27.06.2016
NARCIARZ2
2016-06-28
w tej sprawie cała tzw. opozycja nadal ma wodę w ustach.
Poruszenie tego tematu to jak wrzucenie granatu do szamba. Biskupi wypuszczą z siebie jeszcze więcej smrodu, niż dotąd. Tak naprawdę to jest ich jedyna umiejętność. Wzorując się na skunksie, opanowali ją do perfekcji. Jeśli Pan mieszka na kontynencie amerykańskim, to Pan powinien wiedzieć, ze skunksa trzeba obchodzić z daleka. Biskupów tez lepiej nie ruszać z tego samego powodu. Z tego absolutnie nie wynika, ze należy się do nich podwalać. Oni wydymają każdego, wiec lepiej trzymać się na odległość i pokazywać palcem, jak wydymują innych.To taka polska pornografia. Moze kiepska w stylu, ale musi wystarczyć.
To jest dramat.
To jest zdrowy rozsądek. Patrząc chłodno, ja się nie dziwię. Są takie rzeczy w życiu, których lepiej nie próbować. Na przykład, nie warto próbować odbijać żony sąsiadowi, który jest dwa razy większy i chodzi na siłownię. A już zwłaszcza wtedy, gdy żona jest szkaradna.
.
Dramatem jest brak pomysłu, co dalej. Z drugiej strony, jeśli nie wiadomo, co robić, to z braku innych pomysłów warto się zachowywać przyzwoicie. W dzisiejszych czasach to nie jest mało. Warto także uważnie obserwować sytuację i za bardzo się nie spieszyć. Sytuacja spieszy się za nas. Na przykład, Brexit. On będzie miał ciekawe konsekwencje dla Polski i dla prezesa. Warto te konsekwencje przemyśleć. Na przykład taka, ze zapewne wyschną unijne pieniądze. Unia jest w kłopotach, czas optymizmu się gwałtownie skończył, i to się zapewne odbije na pieniądzach. A przypomnijmy sobie, ze cały misterny plan prezesa jest oparty na rozdawaniu tego, czego prezes nie zarobił. Unijne pieniądze to spora cześć tego planu. To się najprawdopodobniej posypie. Prezes oczywiście zechce przerzucić winę na Unie i w Tuska (już to zrobił), ale to nie zmieni faktu, ze prezes obiecał dać i może nie mieć z czego. Wyborcy prezesa być może wierzą, ze uniwersalną odpowiedzią na kłopoty będzie „suwerenność” (czyli jakaś wersja Polxitu), ale to są majaczenia. Jeśli prezes spróbuje te majaczenia realizować, to wtedy gwałtownie skończy się całe unijne finansowanie, a także przecięte zostaną gospodarcze powiązania. Z obecnych poważnych kłopotów zrobi się katastrofa gospodarcza. Odpowiedzią prezesa może być stan wyjątkowy, terror, albo jakaś duża czystka w stalinowskim stylu dla odwrócenia uwagi. Ale to tylko jeszcze bardziej pognębi gospodarkę. W mojej ocenie jest to droga dość prawdopodobna dla psychopaty, i jest to droga prosto w przepaść.
.
Jest także inny ciekawy scenariusz. Powiedzmy, ze prezes zechce zrobić Polxit i ogłosi referendum. Zachodnia Polska, Slask, i poznańskie zapewne w większości zagłosują za Unia. Wschód zagłosuje za prezesem. Co się stanie następnego dnia? Szkoci pokazali drogę. (Dlatego jest bardzo ważne, co tak naprawdę zrobi Szkocja i Irlandia.) Zachodnie prowincje Polski ogłoszą secesję. Natychmiast się okaże, ze Slązacy to Niemcy, a poznaniacy to w ogóle nie wiadomo kto, i dlatego bij Zyda. I wtedy się zacznie na całego w stylu Ukrainy. Tydzień później mamy wojnę domową na cały gwizdek. Już bez żadnych żartów.
.
Czy prezes zechce do tego doprowadzić? Moim zdaniem tak, bo to jest psychopata i paranoik. Rozróba na całego to jest jego marzenie. Czy mu się uda do tego doprowadzić? To bardzo zależy od opozycji. Zależy od tego, co opozycja robi, co myśli, i czy w ogóle myśli. I tutaj jest niestety pewien kłopot. Niewiele jest dowodów na myślenie po stronie opozycji.
[komentarze] Jacek Parol: Szczęśliwi szczęściem Kościoła | studioopinii.pl | 27.06.2016
sobota, 2 lipca 2016
Oni nigdy sami nie zatrzymają się w dziele urządzania nam świata według ich wizji krainy bożej szczęśliwości
Władza w ramach spłaty długu i ścisłego sojuszu — z ochotą i bez oporu demontuje demokratyczne świeckie rozwiązania wychodząc naprzeciw coraz dalej idącym, coraz bardziej absurdalnym żądaniom.
Pierwszymi ofiarami wprowadzania religii państwowej padły „pigułki po”, program in vitro, szkolne programy edukacyjne. W szybkim tempie edukacja seksualna zostanie zastąpiona edukacją religijną, zaczną się problemy z aborcją, nawet ratującą życie. Potem pojawią się problemy z antykoncepcją, cenzura zbyt odważnych treści, powszechna obraza uczuć religijnych.
Tu też nie będzie żadnej granicy. Zawsze znajdzie się człowiek, który w ramach przypodobania się proboszczowi lub religijnie pobudzonej władzy, zaproponuje kolejne kroki, kolejne ograniczenia i sankcje wobec żyjących bez ślubu, gejów, zakolczykowanych, nieobecnych na mszy i nieochrzczonych. Oni nigdy sami nie zatrzymają się w dziele urządzania nam świata według ich wizji krainy bożej szczęśliwości.
Jacek Parol: Szczęśliwi szczęściem Kościoła | studioopinii.pl | 27.06.2016
piątek, 1 lipca 2016
Frasyniuk wzywa do demonstracji

Artur Krzasny: Od kilku miesięcy Obywatele RP i uczestnicy innych organizacji obywatelskich prowadzą akcję w trakcie smoleńskich miesięcznic, usiłując przeciwstawić się szerzeniu kłamstw założycielskich fanatycznej sekty smoleńskiej.
Protest ogranicza się do stania w milczeniu naprzeciw "smoleńskiego ołtarza". Uczestnicy przynoszą ze sobą transparenty z prawdą niewygodną dla celebransów miesięcznic. Są to po prostu cytaty z wypodziedzi Lecha Kaczyńskiego, którego pamięć rzekomo czczą żałobnicy.
To wystarcza, by przemawiający Jarosław Kaczyński tchórzliwie spuszczał wzrok w trakcie swych tradycyjnych przemówień, podczas, gdy wyznawcy próbują zasłonić niewygodną dla nich prawdę.
Organizatorem legalnych zgromadzeń jest nieformalna grupa obywateli. Zapraszamy wszystkich, w tym partie i organizacje opozycji. Wszystkich, którzy gotowi są spędzić chwilę w niełatwym milczeniu w obronie prawdy i godności i których stać na konfrontację ze wzbierającym wśród rodaków fanatyzmem.
http://ObywateleRP.orghttps://www.youtube.com/watch?v=0gaisDDRV5I
... tego potwora nie da się nakarmić
Kościół bez żenady wyciąga łapę i dostaje. Żąda coraz więcej i dostaje coraz więcej. Dla kościoła to prawdziwie dobra zmiana. Nie ma wahania, nie ma wstydu, nie ma zastanawiania się czy starczy kasy dla bardziej potrzebujących. Najbardziej potrzebujący w sutannach kasę biorą i wydają.
Widać, że tego potwora nie da się nakarmić. Nigdy nie będzie dość i nigdy nie będzie za dużo. Nie ma granic zwykłej ludzkiej zachłanności ubranej w ornat na tę czarną mszę.
Ale „pieniądze to nie wszystko” chociaż „wszystko bez pieniędzy to ch…”
Jacek Parol: Szczęśliwi szczęściem Kościoła | studioopinii.pl | 27.06.2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)

