piątek, 8 lipca 2016

W PRL-u każdy kolorowy ptak miał problemy

Stan Borys: "W PRL-u każdy kolorowy ptak miał problemy, dlatego chciał się wyzwolić. Kiedy zacząłem śpiewać, przeobrażałem się w różne postacie. Szukałem siebie i swojej drogi, za co mnie krytykowano. Żyliśmy w peerelowskim kraju rządzonym przez komunizm rosyjski, więc nie było mowy o szacunku dla jednostki wybijającej się z tłumu czy chcącej robić coś innego, zaistnieć w inny sposób niż każdy szaraczek w tym szeregu, w którym nas ustawiono na baczność. Komuna nie lubiła intelektualistów i indywidualistów. Mieliśmy być szeregowcami układu w specjalnie skrojonych dla nas ferszalunkach. Mózg był niepotrzebny, bo oni i tak pragnęli zawładnąć naszymi myślami."
Stan Borys: zatrzasnąłem w życiu wiele drzwi | Paweł Piotrowicz

czwartek, 7 lipca 2016

Demontujemy program antywirusowy, którym jest Trybunał Konstytucyjny.

Jesteśmy po różnych stronach barykady, ale jestem przekonana, że chodzi nam o to samo, tylko chcemy to osiągnąć w inny sposób. Nie wierzę, że chcesz państwa wyznaniowego, nie wierzę, że tęsknisz za dyktaturą, że popierasz faszyzm. Uważam, że sytuacja jest bardziej niż poważna. Kierunek obecnych przemian doprowadzi Polskę do katastrofy. Wszyscy przegramy. W imię prawa i sprawiedliwości pozwoliliśmy, pozawalamy żeby nas podzielono, daliśmy się ponieść nienawiści. Chcąc naprawić niesprawny system, demontujemy program antywirusowy, którym jest Trybunał Konstytucyjny. To się nie może skończyć dobrze. Świat pełen jest ludzi, którzy zechcą wykorzystać taką okazję, być może właśnie dlatego zmiany mają taki, a nie inny kierunek. Wierzę, że możemy wspólnie spróbować zatrzymać to szaleństwo, zanim będzie za późno. Zacznijmy rozmawiać. Dajmy Polsce jeszcze jedną szansę.
Poniżej ciekawy, smutny tekst:
PARLAMENT- WIDMO | Listy Goplany

Sun Tzu: "Oto skąd wiem, kto wygra; wiem, kto przegra"

Jeśli ktoś dokonał rozważań przed bitwą, a potem wygrał, znać że rozważał długo. Jeśli ktoś dokonał rozważań przed bitwą a potem przegrał, znać, że rozważał krótko. Długie rozważania oznaczają wygraną, krótkie rozważania to przegrana. A do czego może doprowadzić brak rozważań w ogóle? Oto skąd wiem, kto wygra; wiem, kto przegra.
SUN TZU | Sztuka wojny

środa, 6 lipca 2016

Na czym polega spór o Trybunał Konstytucyjny?

"PiS uważa, że konflikt rozpętała koalicja PO-PSL. Ustępujące władze „na odchodne” wybrały 5 sędziów. PiS tego wyboru nie uznało i - po dojściu do władzy - wybrało 5 nowych sędziów, a także przegłosowało własną ustawę o TK. Prezydent zaprzysiągł sędziów wybranych głosami PiS, chociaż opozycja i część konstytucjonalistów uznała ich wybór za niezgodny z konstytucją.

Tymczasem TK za niekonstytucyjną uznał PiS-owską nowelizację ustawy o Trybunale. Rządzący jednak nie uznają tego wyroku i odmawiają jego publikacji, co wzbudziło protesty społeczne i ściągnęło na Polskę krytykę Unii Europejskiej."
Mówił, że orzeczenia TK nie muszą być wiążące. Teraz trafił do spółki z udziałami skarbu państwa? | gazeta.pl | 5.07.2016

wtorek, 5 lipca 2016

Kto i jaką ma przewagę?

III Obmyślanie forteli
s. 21
[...]
Najważniejszym zadaniem podczas prowadzenia wojny jest krzyżowanie planów bitewnych przeciwnika, nieco mniej ważne jest burzenie jego sojuszów, na trzecim miejscu dopiero jest pokonywanie go w walce, a obleganie miast jest najgorszym rozwiązaniem.
..
Kiedy mamy dziesięciokrotną przewagę liczebną, należy okrążyć wroga. Kiedy mamy pięciokrotną przewagę, należy go zaatakować. Kiedy nasza przewaga jest tylko dwukrotna, należy rozproszyć jego wojska. W przypadku gdy obie armie są sobie równe, należy sprawić, by wróg zaatakował pierwszy. Kiedy wróg ma przewagę, należy się wycofać. Jeśli zaś siły wroga są większe nie do porównania, należy go unikać. Słaba a uparta armia jest łatwym kąskiem dla silnego wroga. SUN TZU | Sztuka wojny

poniedziałek, 4 lipca 2016

Czynniki sprzyjające przemocy wobec grup mniejszościowych

„Nie sądzę, aby połowa naszego kraju była rasistowska. Jednak obawiam się, że rasiści myślą teraz, że połowa kraju zgadza się z nimi. Do tego dochodzi kwestia akceptacji rówieśniczej, która jest istotnym czynnikiem sprzyjającym przemocy wobec grup mniejszościowych.”
Brytyjska historyczka Victoria Stiles | Wojna XXI wieku – wojna między nacjonalistami a globalistami? | Natalia Wilk-Sobczak | 2016-06-29

niedziela, 3 lipca 2016

Poru­sze­nie tego tematu to jak wrzu­ce­nie gra­natu do szamba. Biskupi wypusz­czą z sie­bie jesz­cze wię­cej smrodu, niż dotąd.

WB40: Żaden z poprzed­nich rzą­dów krzywdy Kościo­łowi nie robił. Epi­sko­pat współ­rzą­dzi pań­stwem od 1989 roku. Na wyci­skarkę też się zawsze coś zna­la­zło. Co wię­cej, w tej spra­wie cała tzw. opo­zy­cja nadal ma wodę w ustach. To jest dra­mat.

NARCIARZ2
2016-06-28

w tej spra­wie cała tzw. opo­zy­cja nadal ma wodę w ustach.
Poru­sze­nie tego tematu to jak wrzu­ce­nie gra­natu do szamba. Biskupi wypusz­czą z sie­bie jesz­cze wię­cej smrodu, niż dotąd. Tak naprawdę to jest ich jedyna umie­jęt­ność. Wzo­ru­jąc się na skunk­sie, opa­no­wali ją do per­fek­cji. Jeśli Pan mieszka na kon­ty­nen­cie ame­ry­kań­skim, to Pan powi­nien wie­dzieć, ze skunksa trzeba obcho­dzić z daleka. Bisku­pów tez lepiej nie ruszać z tego samego powodu. Z tego abso­lut­nie nie wynika, ze należy się do nich pod­wa­lać. Oni wydy­mają każ­dego, wiec lepiej trzy­mać się na odle­głość i poka­zy­wać pal­cem, jak wydy­mują innych.To taka pol­ska por­no­gra­fia. Moze kiep­ska w stylu, ale musi wystar­czyć.
To jest dra­mat.
To jest zdrowy roz­są­dek. Patrząc chłodno, ja się nie dzi­wię. Są takie rze­czy w życiu, któ­rych lepiej nie pró­bo­wać. Na przy­kład, nie warto pró­bo­wać odbi­jać żony sąsia­dowi, który jest dwa razy więk­szy i cho­dzi na siłow­nię. A już zwłasz­cza wtedy, gdy żona jest szka­radna.
.
Dra­ma­tem jest brak pomy­słu, co dalej. Z dru­giej strony, jeśli nie wia­domo, co robić, to z braku innych pomy­słów warto się zacho­wy­wać przy­zwo­icie. W dzi­siej­szych cza­sach to nie jest mało. Warto także uważ­nie obser­wo­wać sytu­ację i za bar­dzo się nie spie­szyć. Sytu­acja spie­szy się za nas. Na przy­kład, Bre­xit. On będzie miał cie­kawe kon­se­kwen­cje dla Pol­ski i dla pre­zesa. Warto te kon­se­kwen­cje prze­my­śleć. Na przy­kład taka, ze zapewne wyschną unijne pie­nią­dze. Unia jest w kło­po­tach, czas opty­mi­zmu się gwał­tow­nie skoń­czył, i to się zapewne odbije na pie­nią­dzach. A przy­po­mnijmy sobie, ze cały misterny plan pre­zesa jest oparty na roz­da­wa­niu tego, czego pre­zes nie zaro­bił. Unijne pie­nią­dze to spora cześć tego planu. To się naj­praw­do­po­dob­niej posy­pie. Pre­zes oczy­wi­ście zechce prze­rzu­cić winę na Unie i w Tuska (już to zro­bił), ale to nie zmieni faktu, ze pre­zes obie­cał dać i może nie mieć z czego. Wyborcy pre­zesa być może wie­rzą, ze uni­wer­salną odpo­wie­dzią na kło­poty będzie „suwe­ren­ność” (czyli jakaś wer­sja Polxitu), ale to są maja­cze­nia. Jeśli pre­zes spró­buje te maja­cze­nia reali­zo­wać, to wtedy gwał­tow­nie skoń­czy się całe unijne finan­so­wa­nie, a także prze­cięte zostaną gospo­dar­cze powią­za­nia. Z obec­nych poważ­nych kło­po­tów zrobi się kata­strofa gospo­dar­cza. Odpo­wie­dzią pre­zesa może być stan wyjąt­kowy, ter­ror, albo jakaś duża czystka w sta­li­now­skim stylu dla odwró­ce­nia uwagi. Ale to tylko jesz­cze bar­dziej pognębi gospo­darkę. W mojej oce­nie jest to droga dość praw­do­po­dobna dla psy­cho­paty, i jest to droga pro­sto w prze­paść.
.
Jest także inny cie­kawy sce­na­riusz. Powiedzmy, ze pre­zes zechce zro­bić Polxit i ogłosi refe­ren­dum. Zachod­nia Pol­ska, Slask, i poznań­skie zapewne w więk­szo­ści zagło­sują za Unia. Wschód zagło­suje za pre­ze­sem. Co się sta­nie następ­nego dnia? Szkoci poka­zali drogę. (Dla­tego jest bar­dzo ważne, co tak naprawdę zrobi Szko­cja i Irlan­dia.) Zachod­nie pro­win­cje Pol­ski ogło­szą sece­sję. Natych­miast się okaże, ze Slą­zacy to Niemcy, a pozna­niacy to w ogóle nie wia­domo kto, i dla­tego bij Zyda. I wtedy się zacznie na całego w stylu Ukra­iny. Tydzień póź­niej mamy wojnę domową na cały gwiz­dek. Już bez żad­nych żar­tów.
.
Czy pre­zes zechce do tego dopro­wa­dzić? Moim zda­niem tak, bo to jest psy­cho­pata i para­noik. Roz­róba na całego to jest jego marze­nie. Czy mu się uda do tego dopro­wa­dzić? To bar­dzo zależy od opo­zy­cji. Zależy od tego, co opo­zy­cja robi, co myśli, i czy w ogóle myśli. I tutaj jest nie­stety pewien kło­pot. Nie­wiele jest dowo­dów na myśle­nie po stro­nie opo­zy­cji.

[komentarze] Jacek Parol: Szczęśliwi szczęściem Kościoła | studioopinii.pl | 27.06.2016


sobota, 2 lipca 2016

Oni nigdy sami nie zatrzy­mają się w dziele urzą­dza­nia nam świata według ich wizji kra­iny bożej szczę­śli­wo­ści

Wła­dza w ramach spłaty długu i ści­słego soju­szu — z ochotą i bez oporu demon­tuje demo­kra­tyczne świec­kie roz­wią­za­nia wycho­dząc naprze­ciw coraz dalej idą­cym, coraz bar­dziej absur­dal­nym żąda­niom.

Pierw­szymi ofia­rami wpro­wa­dza­nia reli­gii pań­stwo­wej padły „pigułki po”, pro­gram in vitro, szkolne pro­gramy edu­ka­cyjne. W szyb­kim tem­pie edu­ka­cja sek­su­alna zosta­nie zastą­piona edu­ka­cją reli­gijną, zaczną się pro­blemy z abor­cją, nawet ratu­jącą życie. Potem poja­wią się pro­blemy z anty­kon­cep­cją, cen­zura zbyt odważ­nych tre­ści, powszechna obraza uczuć reli­gij­nych.

Tu też nie będzie żad­nej gra­nicy. Zawsze znaj­dzie się czło­wiek, który w ramach przy­po­do­ba­nia się pro­bosz­czowi lub reli­gij­nie pobu­dzo­nej wła­dzy, zapro­po­nuje kolejne kroki, kolejne ogra­ni­cze­nia i sank­cje wobec żyją­cych bez ślubu, gejów, zakol­czy­ko­wa­nych, nie­obec­nych na mszy i nie­ochrz­czo­nych. Oni nigdy sami nie zatrzy­mają się w dziele urzą­dza­nia nam świata według ich wizji kra­iny bożej szczę­śli­wo­ści.

Jacek Parol: Szczęśliwi szczęściem Kościoła | studioopinii.pl | 27.06.2016

piątek, 1 lipca 2016

Frasyniuk wzywa do demonstracji




Artur Krzasny: Od kilku miesięcy Obywatele RP i uczestnicy innych organizacji obywatelskich prowadzą akcję w trakcie smoleńskich miesięcznic, usiłując przeciwstawić się szerzeniu kłamstw założycielskich fanatycznej sekty smoleńskiej.
Protest ogranicza się do stania w milczeniu naprzeciw "smoleńskiego ołtarza". Uczestnicy przynoszą ze sobą transparenty z prawdą niewygodną dla celebransów miesięcznic. Są to po prostu cytaty z wypodziedzi Lecha Kaczyńskiego, którego pamięć rzekomo czczą żałobnicy.
To wystarcza, by przemawiający Jarosław Kaczyński tchórzliwie spuszczał wzrok w trakcie swych tradycyjnych przemówień, podczas, gdy wyznawcy próbują zasłonić niewygodną dla nich prawdę.
Organizatorem legalnych zgromadzeń jest nieformalna grupa obywateli. Zapraszamy wszystkich, w tym partie i organizacje opozycji. Wszystkich, którzy gotowi są spędzić chwilę w niełatwym milczeniu w obronie prawdy i godności i których stać na konfrontację ze wzbierającym wśród rodaków fanatyzmem.
http://ObywateleRP.org
https://www.youtube.com/watch?v=0gaisDDRV5I

... tego potwora nie da się nakar­mić

Kościół bez żenady wyciąga łapę i dostaje. Żąda coraz wię­cej i dostaje coraz wię­cej. Dla kościoła to praw­dzi­wie dobra zmiana. Nie ma waha­nia, nie ma wstydu, nie ma zasta­na­wia­nia się czy star­czy kasy dla bar­dziej potrze­bu­ją­cych. Naj­bar­dziej potrze­bu­jący w sutan­nach kasę biorą i wydają.

Widać, że tego potwora nie da się nakar­mić. Nigdy nie będzie dość i nigdy nie będzie za dużo. Nie ma gra­nic zwy­kłej ludz­kiej zachłan­no­ści ubra­nej w ornat na tę czarną mszę.

Ale „pie­nią­dze to nie wszystko” cho­ciaż „wszystko bez pie­nię­dzy to ch…”
Jacek Parol: Szczęśliwi szczęściem Kościoła | studioopinii.pl | 27.06.2016